3. Doktryna Kościoła
3.1.Wstęp.
   
Kościół uznaje dogmaty wiary właściwe Kościołowi Powszechnemu: Apostolski skład wiary, Nicejsko-Konstantynopolitańskie Wyznanie Wiary i Atanazjański symbol wiary; uznaje także, iż systematyczny wykład Pisma świętego zawierają II Helweckie Wyznanie Wiary (1566), znane w Polsce jako Konfesja Sandomierska i Katechim Heidelberski (1563), a formę swych nabożeństw i wszelkich posług religijnych Kościół normuje według Agendy Gdańskiej z 1637 roku. Ugodę Sandomierską z 1570 roku, odnowioną z luteranami w 1970 roku uważa się za obowiązującą.

3.2. Teologia
3.2.1. Pismo Święte jako instrument Bożego działania.
   
Biblia stanowi jedyną podstawę wiary, ponieważ zawiera naukę o zbawieniu. Biblia ukazuje dzieła Boga, który stworzył świat, rządzi nim, odkupił go i uświęcił, by ludzie znaleźli wskazaną drogę do Boga i nią podążali. Deuterokanoniczne księgi, postanowienia Kościoła i księgi wyznaniowe, określane mianem tradycji, uznaje się, pod warunkiem, że ich treść zgodna jest z Pismem świętym. Biblia uważana jest za księgę natchnioną, łączy w sobie pierwiastek ludzki i boski, ponieważ w ludzkiej formie (język, pojęcia, sposób wyrażania myśli, postrzeganie świata) jest nośnikiem wiecznej i niezmiennej prawdy Bożej. Ten, kto Biblię czyta z wiarą, spodziewa się obiecanego – przez Jezusa Chrystusa – oświecenia Ducha Świętego i jego pomocy w odnajdowaniu prawdy.

3.2.2. Upadek człowieka
   
Bóg stworzył wszystkie byty widzialne i niewidzialne oraz utrzymuje je w istnieniu przez swego Ducha. Człowieka (jako mężczyznę i kobietę) uczynił dobrym na obraz i swe podobieństwo. Wywołane pokusą nieposłuszeństwo wobec Boga doprowadziło człowieka do upadku w grzech i utraty pierwotnej doskonałości. Wskutek zerwania bezpośredniego kontaktu z Bogiem stał się człowiek niewolnikiem grzechu i śmierci, oraz przedmiotem wielu nieszczęść. Upadek prarodziców spowodował skażenie natury ludzkiej (grzech pierworodny), które jest cechą dziedziczną i z którego wynika: grzeszne pożądanie, odwrócenie się od dobra i skłonność do zła, niesprawiedliwość i nieufność, pogarda i nienawiść do Boga. Wskutek tego, człowiek nie jest w stanie sam z siebie niczego dobrego zrobić, a nawet pomyśleć, w konsekwencji człowiek łamie prawo Boże myślą, słowem, czynem i z tej racji zasługuje na gniew Boży i sprawiedliwą karę – odrzucenie przez Boga. Przed taką karą ratuje człowieka Zbawiciel.

3.2.3. Zbawienie z łaski przez wiarę
   
Syn Boży został odwiecznie przeznaczony przez Boga na Zbawiciela świata. W nim ujawniła się cieleśnie cała pełnia boskości. W osobie Jezusa Chrystusa sam Bóg przychodzi ludziom z pomocą, a stając się człowiekiem wszedł w ich świat i przyjął na siebie ich winę. Uczynił to Jezus Chrystus, odwieczne Słowo Boże, które stało się ciałem, Ukrzyżowany i Zmartwychwstały. To On, życiem, męką i śmiercią dał pełne zadośćuczynienie za grzechy ludzi. Zbawienie jest aktem nieskrępowanej łaski miłosiernego Boga. Kto jednak będzie zbawiony? Zbawieni będą tylko ci, którzy naprawdę wierzą w Jezusa jako Chrystusa, Zbawiciela i z wiarą przyjmują jego ofiarę; oni z jego pomocą rozpoczną nowe życie, oni utworzą z nim jedno ciało. Wiara polega nie tylko na intelektualnym akcie uznania za prawdę tego, co Bóg objawił, lecz na zawierzeniu Bogu, wzbudzonym przez Ducha Świętego za pomocą Ewangelii ukazującej odpuszczenie grzechów, usprawiedliwienie i szczęście wieczne jedynie dzięki łasce Bożej i zasłudze Jezusa Chrystusa. Wiara stanowi środek pozwalający przyjąć łaskę usprawiedliwienia. Przedmiotem wiary i jej treścią jest Bóg, który usprawiedliwia człowieka w Jezusie Chrystusie; człowiek zaś jest odrodzony, oświecony i prowadzony przez Ducha Świętego, jest świadomy ceny zapłaconej za zbawienie, a wiarą zjednoczony z Chrystusem jest w stanie okazać wdzięczność i posłuszeństwo woli Boga. Uczynki człowieka, nie mają wpływu na jego zbawienie, świadczą o zmianie, jaka zaszła w jego życiu. Dobrych czynów nie spełnia człowiek po to, by się zbawić, lecz wskutek tego, że został zbawiony; przez dobre czyny wyraża Bogu wdzięczność, utwierdza się w wierze, przekonuje się, że jest na dobrej drodze do Boga, daje wobec bliźnich świadectwo o Chrystusie, ukazuje im jaką moc ma Ewangelia.

3.2.4. Prawo Boże i Ewangelia.
   Przez Prawo Bóg oznajmia swoją wolę, oznajmia, co jest dobre i sprawiedliwe, a co złe i niesprawiedliwe. Celem Prawa jest ujawnienie słabości, grzechu i potępienia człowieka, aby zwątpił we własne siły, aby mógł się nawrócić ku wierze w Chrystusa. Żaden człowiek nie jest w stanie wypełnić normy Prawa Bożego, dlatego nie może zostać usprawiedliwiony na jego podstawie. To wszystko, co – z powodu skażenia natury ludzkiej – było niemożliwe dla Prawa, tego dokonał Bóg przez Syna Bożego w postaci człowieka. Tak więc Chrystus jest celem i wypełnieniem Prawa, które już nie powoduje wyroku potępiającego, ani nie wywołuje gniewu Bożego wobec wierzącego człowieka, bo taki podlega Ewangelii.
   W przeciwieństwie do Prawa Ewangelia zwiastuje łaskę i błogosławieństwo; jest ona poselstwem Jana Chrzciciela, Chrystusa i apostołów oraz ich następców, którzy głoszą światu, że Bóg wypełnił swą obietnicę i dał ludziom swego jedynego Syna, a wraz z Nim pojednanie z Ojcem, odpuszczenie grzechów i życie wieczne. Głoszenie Ewangelii to posługiwanie Ducha, który wywołuje żywy oddźwięk w wierzących, prowadzi ich do życia, a trzymanie się Prawa jest posługiwaniem śmierci (litera zabija a Duch ożywia). Człowiek nie potrafi rozumem właściwie ocenić spraw Bożych i dlatego pisma ewangelistów i apostolskie wymagają odrodzenia. Człowieka odrodzonego oświeca Duch Święty, który obdarza go wystarczającą zdolnością, aby chciał i mógł spełnić rzecz dobrą. Bóg takiemu człowiekowi daje poczucie Prawa Bożego i czyni go wolnym wówczas, gdy zostanie wyzwolony przez Chrystusa i oświecony przez Ducha.

3.2.5. Kościół.
   Zgromadzenie powołanych zachowuje swą ciągłość od najdawniejszych czasów.
   Kościół miał inną postać w okresie patriarchów, inną przed nadaniem prawa, a jeszcze inną, gdy wraz z Chrystusem została mu dana Ewangelia. Kościół posługuje się różnymi sposobami symbolicznego ukazywania Mesjasza. Na ziemi Kościół walczy z ciałem, światem i szatanem, a w niebie triumfuje zgromadzony przed Panem, jedyną Głową Kościoła. Cechą Kościoła jest czyste i wiarygodne zwiastowanie Słowa Bożego, jedna wiara i jeden duch przenikający wiernych, którzy czczą jednego Boga, służą mu w duchu i prawdzie, kochają go całym sercem, wzywają go za pośrednictwem Chrystusa, a poza nim nie szukają sprawiedliwości. Członkowie Kościoła mają dążyć do poprawy swojego życia przez codzienną pokutę, naśladowanie Chrystusa, z prawdziwą miłością odnosić się do sióstr i braci, wspólnie uczestniczyć w sakramentach ustanowionych przez Chrystusa. W Kościele znajdują się też obłudnicy, którzy zachowują pozory przynależności. Należy się wystrzegać osądzania kogokolwiek, gdyż sąd należy do Boga.

3.2.6. Sakramenty.
   Sakramenty są widzialnymi, świętymi znakami ustanowionymi przez Boga, przez które człowiek może lepiej zrozumieć i przyswoić sobie obietnicę Ewangelii, że dzięki jedynej ofierze Chrystusa na krzyżu Bóg – z łaski – odpuszcza ludziom grzechy i daje życie wieczne. Widzialne i materialne znaki (woda, chleb i wino) są nośnikami treści, którą stanowi Chrystus i jego dzieło. W akcie sakramentalnym podkreśla się to, co dokonuje się w wymiarze duchowym wobec zgromadzonej wspólnoty. Znak ukazuje rzeczywistość duchową, czyli dzieło zbawienia dokonane przez Chrystusa na krzyżu i przyjęte z wiarą przez ludzi. Sakramenty pozostają w nierozerwalnym związku z głoszeniem Ewangelii i z tej racji Słowo Boże poprzedza posługę sakramentu. Ewangelicy reformowani akcentują działanie Ducha Świętego, który za pomocą Ewangelii budzi w człowieku wiarę i utwierdza ją przez sakramenty.
   Chrzest, którego widzialnym znakiem jest woda, ustanowiony przez Chrystusa jest obietnicą zbawienia. Oznacza uczestnictwo w śmierci Jezusa i zapewnia udział w skutkach jego zbawczego dzieła. Człowiek w chrzcie wraz z Chrystusem umiera i wstaje do nowego życia, które się rozwija pod wpływem Ducha Świętego. Chrzest z zasady odbywa się w obecności zgromadzonej wspólnoty. Powszechnie stosuje się praktykę chrztu niemowląt i nie praktykuje się chrztu nagłego. Prawo udzielania chrztu mają duchowni.
   Wieczerza Pańska, której widzialnymi znakami są chleb i wino, została ustanowiona przez Chrystusa podczas posiłku paschalnego w Wielki Czwartek, związana jest z obietnicą zbawienia. Podawanie wiernym sakramentu pod dwiema postaciami oznacza udział w Nowym Przymierzu. Nakaz Chrystusa powtarzania tego aktu oznacza, że za każdym razem, kiedy wierni zbierają się przy Jego stole, to on sam ogłasza, że za nich umarł i oddał swoje życie. Materialne znaki są nośnikami rzeczywistości duchowej, którą jest Chrystus ukrzyżowany. Zapewnieniem skuteczności ofiary Chrystusa są znaki jego Ciała i Krwi. Kościół E-R nie uważa, by chleb stawał się ciałem, a wino krwią Chrystusa, ale wierzy, że Pan i Zbawiciel jest w nich rzeczywiście duchowo obecny. Znaki sakramentalne zapewniają o przyjęciu Chrystusa i jego śmierci za nas, o zmartwychwstaniu i powtórnym przyjściu. Nie istnieje żaden kult związany ze znakami (elementami do dystrybucji) Wieczerzy Pańskiej.

3.2.7. Predestynacja.
    Nauka o predestynacji – uwzględniając cały szereg świadectw Pisma Świętego – opiera się na przeświadczeniu o absolutnej suwerenności Bożej decyzji we wszelkich kwestiach, a już na pewno w sprawie zbawienia człowieka. Stąd poczynając od Augustyna, byli teologowie, do których zaliczamy również Jana Kalwina, którzy formułują myśl o predestynacji, czyli odwiecznym wyborze dokonanym przez Boga. Przed stworzeniem świata, suwerenny Bóg, kierując się nieskrępowaną łaską, przeznaczył (wybrał) tych, których chciał zbawić w Jezusie Chrystusie, natomiast odrzucił tych, którzy do niego nie należą. Ewangelicy reformowani podążając za myślą Kalwina odrzucają pogląd, że człowiek wybrany i przeznaczony do zbawienia może postępować w sposób dowolny, a człowiek potępiony, choćby najbardziej wierzył i pokutował i tak nie osiągnie zbawienia. Ponieważ odwieczny wyrok Boży nie może być zmieniony, kto jest posłuszny Ewangelii i wierzy w Jezusa Chrystusa, może mieć pewność, że należy do wybranych. Należy wystrzegać się zaliczania kogokolwiek do potępionych, a raczej upominać opornych wierze z nadzieją, iż Bóg pozwoli im opamiętać się i poznać prawdę. W Jezusie Chrystusie Bóg objawił się jako miłość i bez tego założenia nie można pojąć istoty nauki o predestynacji. Nauka ta daje wierzącym pewność miłości Boga, który ich napomina, aby aż do skutku poszukiwali zbawienia. Oni są przez chrzest wszczepieni w Ciało Chrystusa, którym jest Kościół. Oni są oczyszczeni przez Krew Jezusa Chrystusa i przeznaczeni do życia wiecznego. Nauka o predestynacji jest trudna, a rozumiana niewłaściwie – na przykład sprowadzona do uproszczonego fatalizmu – może być nawet niebezpieczna. Nauka ta przyjmuje, że Bóg nie chce aby ktokolwiek zginął, że Bóg chce aby wszyscy byli zbawieni, ale – właśnie ta nauka – podejmuje także i drugą stronę zagadnienia, ukazując gniew Boży, sąd, odrzucenie i kaźń. Nie można mówić o Bożej dobroci i nie wspominać o jego sprawiedliwym gniewie, bo właśnie na tle surowej sprawiedliwości uwypukla się cały ogrom Jego miłości. Nauka o predestynacji doczekała się w połowie XX wieku nowej artykulacji w ujęciu Karola Bartha. Chodzi w niej o wyrażenie myśli, że predestynację, odwieczne przeznaczenie, wiążemy z osobą Chrystusa, przeznaczonego na to, żeby stał się barankiem niewinnym i nieskalanym i wykupił nas z niedoli dziedziczonej po ojcach. Bóg także wybrał nas w Nim, w Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym, na swoje adoptowane dzieci, a jednocześnie w Jezusie Chrystusie – dla siebie – wybrał odrzucenie. Zgodnie z Barthowską dialektyką możemy powiedzieć, że Bóg jest sprawiedliwy i w gniewie i w miłości, a człowiek jest jednocześnie grzeszny i usprawiedliwiony (co było tezą M. Lutra).