ks danys miroslavDiakonia to bijące serce Kościoła, jak kiedyś wyraził to ks. bi-skup Zdzisław Tranda, emerytowany zwierzchnik Kościoła ewangelicko-reformowanego w Polsce. Ile Kościołów, tyle pewnie i bijących serc. Ks. Miroslav Danyś opowiada o sercu w sercu, o tym, jak niezwykle trudne losy Kościołów ewangelickich na obecnych terenach Polski, Czech i Niemiec, to jest w Europie Środkowo-Wschodniej, wpływały na kształt, rolę i ducha diakonii.

Ks. Danyś, w oparciu o swoje doświadczenia i przyjaźń z prof. Alfredem Jägerem, proponuje, by diakonia stała się praktyczną dziedziną nauki, po to, by można było nauczyć się zarządzania środkami, które będą wydatkowane na potrzeby bliźnich, by prowadzić nie tylko szpitale i domy spokojnej starości, ale również przedszkola i inne ośrodki użyteczności publicznej. A nie są to łatwe przedsięwzięcia i bez wiedzy specjalistycznej można popełnić nieodwracalne błędy.

Publikacja, wydana przez Parafię Ewangelicko-Reformowaną w Warszawie, traktuje o tych fragmentach historii, które nie mają szans pojawić się w szkolnych podręcznikach. Ponadto w niezwykle ciekawy i przyjazny sposób opowiada o naszych południowych są-siadach, braciach w wierze, o ich wielowiekowej walce o zachowanie tożsamości religijnej, a w przypadku Ślązaków cieszyńskich także o tożsamości kulturowej. Po trzecie, dowodzi, że diakonia jest w ciągłym procesie rozwoju, a by sprostać wyzwaniom współczesności, przyjmuje wiele różnych form działania. Nie zmienia to w żadnej mierze jej pozycji w organi-zmie Kościoła – ciągle jest jego bijącym sercem.